piątek, 14 września 2012

brokat na co dzień? hm czemu nie ;)

Ja w sumie jestem małym zwolennikiem brokatu...no może byłam bo ostatnio toleruję go w stopniu przez mnie dopuszczalnym. Dziś przychodzę do Was  z propozycją makijażu dziennego z dodatkiem brokatu na kresce. Jestem ciekawa Waszej opinii na ten temat- ja uważam, że wszystko jest dopuszczalne gdy dobierze się odpowiedniej ilości do sytuacji ;)










Kosmetyki do makijażu oczu :
Cienie Inglot: matte 353, 393, pearl 393,  amc shine 142, double sp. 465, 
eyeliner gel Catrice brown
MIYO glam eyes
tusz wibo
Mac paint pot bare study




Moja nowość w kosmetyczce : cień z Inglota amc shine 142- ciężko uchwycić ten efekt aparatem, ale jest genialny. Pięknie rozświetla i przebija odcienie od różowego po beż w dodatku jest przełamaniem perły z matowym cieniem i idealnie nadaje się do dziennego makijażu.



Dużo słońca Wam życzę ;)
~~Ola

4 komentarze:

  1. tak niewielka ilosc brokatu z pewnoscia krzywdy nie zrobi :)ale moja uwage przykul ten cien, ktory masz na calej powiece, mozesz powiedziec, ktory to dokladnie numerek?

    OdpowiedzUsuń
  2. Twoje rzęsy wyglądają fantastycznie, podobnie jak cały makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  3. To dobrze, że się skusiłaś :) ja go uwielbiam.

    A makijaż bardzo ładny, ja mam podobną kredkę z Avonu, też lubię niebieska kreską, choć wiem, że nie do końca niebieski pasuje do moich oczu i karnacji.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz. Jeśli masz pytanie napisz lub dodaj do obserwujących- będzie mi bardzo miło :)